sobota, 29 marca 2008

Jazz i plug-in Web 2.0



I should write this post about modern jazz in English because I'm just testing Zemanta blog editor installed in My Flock 1.1. Next condition is - I should write 300 characters to see how does it work. I'd better choose between that extension and my sweet jazz but I'm Web 2.0 maniac. In those circumstances I've decided to not make any choice. Let's see, what this strange marriage will bring to us. It was about 40 years ago. I bought "Jazz" monthly in a kiosk and I was reading it, walking through Warsaw streets. I saw a photo of Oscar Peterson trio and an article about those musicians. It was my first contact with the jazz pianist. I listened to his music some years later. So the walk through the streets of my hometown with Oscar P. seemed very mysterious. I knew he was great. I believe in it hardly. My opinion was established only by text, by article. Letters and words the article consisted of had changed into notes and sound, I mean into real music - simply modern jazz.


Napisałem powyższy tekścik po angielsku, próbując wtyczkę czy też rozszerzenie do przeglądarki, pozwalające na łatwiejsze pisanie poprzez dostarczenie odpowiednich do treści fotografii, linków i materiałów tekstowych. Wtyczka okazała się średnio przydatna i z niej zrezygnowałem.
Ale przy okazji tego testu opowiedziałem więc o swoim tajemniczym spacerze z Oscarem Petersonem sprzed 40 lat. Kupiłem wtedy najnowszy numer miesięcznika "Jazz" i przeglądałem go, idąc powoli Ordynacką, Nowym Światem i Krakowskim Przedmieściem. Natrafiłem na obszerny artykuł o Oscar Peterson Trio i o samym sławnym muzyku, pianiście, który stał się niemal symbolem modern jazzu.
Nigdy przedtem nie słyszałem muzyki w wykonaniu tego artysty. Moje pierwsze z nim spotkanie było spotkaniem z tekstem. Tak jakby z liter i słów artykułu wypływały dźwięki jazzowej melodii i grania. Rzeczywiście moje oczarowanie zostało zweryfikowane po kilku latach, kiedy miałem okazję podziwiać muzyka w jakiejś radiowej audycji. Przeczucia artystyczne i intuicja nastolatka z lat 60-tych sprawdziły się. No bo to był - sam Oscar Peterson.


Brak komentarzy: